no i po wszystkim…
Kwiecień 10th, 2007
include("adsense.php"); ?>Święta za nami a ja już odliczam czas do kolejnej przerwy w życiu zawodowym Kota, coby można było ją tak miło spędzić jak ostatnią
Tylko słońca do rowerów i spacerów zabrakło ale poza tym było cu-do-wnie!!!!
Babka odkrywa nieświadomie świat koszmarów, czym zmartwiła swoich rodziców okrutnie. Biedna myszka nie wie o co chodzi i trudno jej jakoś pomóc skoro etap racjonalnego tłumacznia takich zjawisk jeszcze przed nami. Coś pewnej nocy ostro jej weszło w głowę, bo biedna nie mogła spać spokojnie, ale rodzinnie jakoś daliśmy sobie ze wszystkim radę.
Dzisiaj poczyniłam postępy co do szybkiego powrotu do diety wyposażając męża w wałówkę do pracy, tak aby wszelkie ciasta nie kusiły i nie stały się kolejną z przyczyn postępującej rozpusty
A co! niech się poszerza gawieć radiowców albo otchłań radiowych koszów na odpady
)) Zatem centrum słodkości świątecznych opustoszało cudownym sposobem dobrotliwego podzielenia się. No dobra… przyznam - mazurka mamy opędzlowałam sama na śniadanie nie zostawiając Marcinowi nawet okruszka i prawie wylizując talerz, po czym postanowiłam od zaraz zacisnąć pasa i strzelić w porze sapania babki podwójną serię brzuszków.
Hmm… Deszcz chlupie za oknem, ociekają nim nasze rumaki, baba zakończyła łóżeczkową pogwawędkę z hefalumpem…,
nie ma co się oszukiwać – czas na pierwszą serię gimnastyki
ciao!
NajlepszeEntry Filed under:
Dodaj komentarz
Some HTML allowed:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>
Trackback this post | Subscribe to the comments via RSS Feed