Archive forGrudzień, 2006
include("adsense.php"); ?>
InsertAdvert($FrontIndentFormat);?>
coraz bliżej święta… tak jak w reklamie cudownego napoju jakim jest Coca-Cola
Doszły mnie słuchy, że mój Św. Mikołaj będzie nader chojny w tym roku, przyniesie mi coś co dla kobiet jest najlepszym przyjacielem od lat jak wiadomo
Mikołaj mojego męża jeszcze lichy ale jak tu przebić takie pomysły – nie stać mnie jeszcze na amplituner. Może dostanie w prezencie nową fryzurę żony – też ładnie, nie?
hmmm… Póki co na balkonie wyrosła nam choinka a w zasadzie jodła i leży za oknem w oczekiwaniu na wpakowanie w stojak i zarzucenie pewnej ilości świecideł i ozdób na swe wypustki, tak żeby prowokować babkę do kaskaderskich wyczynów świątecznych. A niech ma. Jemioła też czeka na zawiśnięcie, ale ten element dekoracyjny pozostanie na bank poza zasięgiem małego szponta przez najbliże parę lat.
Dzisiaj wyprawa do LIMu na przegląd mamy, zobaczymy co tam stuka i puka w mym nie coraz młodszym opakowaniu duszy…
Grudzień 18th, 2006
o rety rety ale się obżarłam, wstyd, wstyd i hańba. Małżonek mój zacny kupił mi dziś, przy okazji zakupów domowych, pyszną bagietkę i rarytasy do niej, no i tak skubię pół dnia i zanika mi powoli talia. Ale co tam PILATES nie zając
Mocne postanowienia poprawy nie są tak mocne jakby mogły się niektórym wydawać, tak więc powoli powracam do różnych nałogów; jedzenia, picia i popalania, oj niedobrze, niedobrze. Stara a głupia taka!!!!!
Mówią, że jak się nie schudnie na maxa po pierwszym swoim klonie to nici z chudnięcia późniejszego…. Czarno to widzę… Ale ładna jestem tylko do rozmiaru M/L czy tam 38/40 jakoś nie mogę się przyzwyczaić. No niby wiem, że nie dobre są zapędy anorektyczne ale na wieszaku wszystko fajnie wygląda mimo, że ma za krótkie rękawy i za krótkie nogawki. Co tam. Dość tych bredni, nie jestem koszmarem – wręcz przeciwnie. Podtrzymuje wysoką samoocenę!!!!
Babka chyba poszła w kimę bo coś cicho. Byłyśmy na małym rodeo po sklepach, trochi nam asortyment przetrzepali więc muszę jutro poczłapać na buszowanie bo nic fajnego nie zostanie na półkach.
Byłam na zwiadach: Śpi. I dobrze, tyle że standardowo w pozycji jogina co nie jest zbyt dobre z racji tego, iż członki babki ulegają zdrętwieniu po jakimś czasie i następuje niepotrzebne, za szybkie przebudzenie. Ale ma takie ciężkie dni dziecko z tymi cholernymi zębami, że lepiej jej nie ruszać po zaśnięciu. No dobrze to chyba tyle z nowości, a jeszcze dodam, że byłam odstawić mamę do centka i miło napotoczyłam się na Bonczura, którego serdecznie pozdrawiam raz jeszcze
Grudzień 14th, 2006
a to z racji tego, że wczoraj moja mężczyzna była w domu
dziś go nie ma do nocy więc całkiem jak w poniedziałek…
Siedzimy z babką czekając na ciotkę Mańcie, która zmierza po bilety wraz ze swoją córką Andzią – świetną dziewczyną nawiasem mówiąc. Mogłyby już się zjawić bo mi trochi nudno. Ręczniki poskładane, pranko wyprasowane (łącznie z pościelą co dotychczas mi się nie zdarzało). Ale co tam dyszka w kieszeni
Koleżanka wspaniałomyślnie chciała zaszczycić mnie swoją obecnością wraz z maleńką córcią ale po przeanalizowaniu za i przeciw niechętnie odmówiłam. Babka ma gorączkę, gile, jeszcze by brakowało, żeby Lea się zaraziła. No więc rozsądek wziął górę nad pragnieniem podbudowania życia towarzyskiego.
Nic to może nastepnym razem…. Coraz większe mam parcie na zmianę kątów. nie jest to bynajmniej łatwe zadanie ale chcę coraz bardziej móc zajmować się wiekszą przestrzenią a nie skromnym m2. Jednak łatwiej chyba będzie szorować do pracy jakiejś niż zrealizować widmo urządzania posiadłości
)) hehe
hm… praca – w końcu to też jakaś zmiana i zająć się z pewnością będzie czym
Tak! Czekam zatem na propozycje.
Najlepiej stanowisko kierownicze – w końcu mam do tego talent nie byle jaki…
zapraszam do składania ofert
p.s.
jak nie praca to może fajna działka pod zabudowę do sprzedania w okolicach Warszawy?
Grudzień 12th, 2006
include("adsense.php"); ?>
Next Posts
Previous Posts